Zapisz swoję ulubione piosenki Anny Marii Jopek

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Nie znam Ciebie a ty mnie

Świt nie wie co to jest zmierzch
Na jabłoń wąż z uśmiechem siadł
Głód nie wie gdzie jego kres
Ty pragniesz, ja pragnę też
Lotu do słońc, lotu do gwiazd

To taka gra
To taka gra
W ty i ja
W ty i ja

Braknie nam za chwilę rak
Braknie nam za chwilę ust
Wnet wielki wóz powiedzie nas
Dlaczego waham się wciąż
Dlaczego boje się znów
Z kopalni snów wziąć pełną garść

To taka gra
To taka gra
W ty i ja
W ty i ja
To taka gra
To taka gra
Sim hel yi hol yi
Amatulo lo mah wah de
Bulmafi baye
Bulmako deef
Mangi set sa mun
Ci safar bi di feco
Ci taw mi ci ngalawa mi

Ma ngi de g se baat
Bu lep di nopolu
Gudi ag becek
Suba ag ngon

Amatulo lo wax
Cej lolu metinama
Amatulo lo wax
Cej lolu metinama

Simi xel yi xol yi
Amatulo loma wax de
To taka gra
To taka gra
Sim hel yi hol yi
Amatulo lo mah wah de
Bulmafi baye
Bulmako deef

To taka gra...
Li mon poola,
Li mon poola,
Man ag you.
Tłumaczenie sengalskiego dialektu wolof

Czyham na Twój uśmiech
W tańczącym ogniu
W deszczu , wietrze
I gwiazdach

Słyszę Twój głos
Gdy wszystko odpoczywa
Wieczorem

Nie masz już nic
Do powiedzenia
i to mnie przeraża

Obnażmy dusze i serca
Bo nie masz już nic
Do powiedzenia
Nie zostawiaj mnie
Nie postępuj tak


(Bosa 2005)


Aby zwolnić puls,
Aby rozprostować myśli,
Aby znaleźć lek na lęk,
Zniknę pośród pól i zanurzę cała w ciszy
Ona ma zbawienny dźwięk.
I tylko tu, gdzie każde źdźbło trawy ma swoje czułe miejsce,
Skleić się da życie, co pękło na pół.

Dotykanie drzew i spierzchnięta kora w dłoni
Szept paproci, bajki z mchu…
W deszczu poczuć chcę wonną wilgoć sierści koni,
Ciemny zapach sennych krów.
I tylko tu, gdzie każde źdźbło trawy ma swoje czułe miejsce,
Skleić się da życie, co pękło na pół.

Siwiejące tło pory zmierzchu w pełni lata,
W piasku ślady bosych stóp.
I choć moje życie to wieczna zgoda na utratę
Chcę na chwilę zostać tu…
Bo tylko tu gdzie każde źdźbło trawy ma swoje czułe miejsce
Skleić się da życie, co pękło na pół


Znam, wiem że, że są tacy co dużo, bardzo dużo, wręcz za dużo chcą.

Chcą się najeść, chcą się przejść: impresjami, imprezami, wrażeniami, zdarzeniami.
Wielu takich jest między nami, między wami.

A ja nie, ja inaczej. Zaraz wszystko wytłumaczę, bo ja mam taką swoją chwilozofię.
Ja chwilami karmię się. Chwilę chwytam, może dwie i je chowam gdzieś na dnie.
To niewiele lecz wystarczy, tego chcę.

Znam, wiem że, że są tacy co dużo, bardzo dużo, wręcz za dużo chcą.
Chcą się najeść, chcą się przejść: widokami, pejzażami, spojrzeniami, marzeniami.
Wielu takich jest między nami, między wami.

A ja nie, ja inaczej. Zaraz wszystko wytłumaczę, bo ja mam taką swoją chwilozofię.
Nie mój zamiar w chwilach szperać, ja nie będę zbyt przebierać.
Ja wybiorę tylko jedną: taką małą, taką miłą, nie kanciastą, nie zawiłą.

Znam, wiem że, że są tacy co dużo, bardzo dużo, wręcz za dużo chcą.
Chcą się najeść, chcą się przejść: impresjami, imprezami, wrażeniami, zdarzeniami.
Wielu takich jest między nami, między wami.

A ja nie, ja inaczej. Zaraz wszystko wytłumaczę, bo ja mam taką swoją chwilozofię.
Łapię chwile, chwile łapką. Potem je przykrywam czapką,
by skosztować je w te dni, kiedy bardzo mi się ckni.