Siądź z tamtą kobietą twarzą w twarz,

kiedy mnie już nie będzie.
Spalcie w kominie moje buty i płaszcz.
Zróbcie sobie miejsce, a mnie oszukuj mile uśmiechem,
słowem, gestem do póki jestem, do póki jestem,
to mnie oszukuj mile uśmiechem, słowem,
gestem do póki jestem, do póki jestem.

Płyń z tamtą kobietą w górę rzek,
kiedy mnie już nie będzie.
Znajdźcie polanę, smukłą sosnę i brzeg.
Zróbcie sobie miejsce, a mnie wspominaj wdzięcznie,
że mało tak się śniłam, a przecież byłam, no przecież byłam,
a mnie wspominaj wdzięcznie,
że tak mało ci się śniłam,
a przecież byłam, no przecież.


Jeżeli chcesz przyniosę Ci
Na piasku napisany list
Ostatnią kropla krwi
Jeżeli chcesz ze wspomnień stu
Uplotę bukiet w kształcie łzy
I złożę u Twych stóp

Tylko nie każ mi
Czekać na cud
O jeden dzień dłużej

Jeżeli chcesz nauczę Cię
Na pamięć dwóch niezwykłych słów
Byś wreszcie szepnął Je
A jeśli chcesz zniknę jak deszcz
W dalekich, siwych włosach drzew
I nie odnajdziesz mnie

Tylko nie każ mi
Czekać na cud
O jeden dzień dłużej

Każdy dzień wycisza nas
Usypia nas, oddala nas
Czas jak śnieg poniesie nas
Zasypie nas, zapomni nas

Każdy dzień wycisza nas
Usypia nas, oddala nas
Czas jak śnieg poniesie nas
Zasypie nas, zapomni nas