Siądź z tamtą kobietą twarzą w twarz,

kiedy mnie już nie będzie.
Spalcie w kominie moje buty i płaszcz.
Zróbcie sobie miejsce, a mnie oszukuj mile uśmiechem,
słowem, gestem do póki jestem, do póki jestem,
to mnie oszukuj mile uśmiechem, słowem,
gestem do póki jestem, do póki jestem.

Płyń z tamtą kobietą w górę rzek,
kiedy mnie już nie będzie.
Znajdźcie polanę, smukłą sosnę i brzeg.
Zróbcie sobie miejsce, a mnie wspominaj wdzięcznie,
że mało tak się śniłam, a przecież byłam, no przecież byłam,
a mnie wspominaj wdzięcznie,
że tak mało ci się śniłam,
a przecież byłam, no przecież.


Chcę byś miał spokojne, dobre święta.

Dni powszednie też. Nie pamiętaj niepotrzebnych słów i łez.
To jest czas na sen dla smutnych myśli.
Niech je skryje śnieg. Mogą tam pozostać nawet rok czy wiek.
Każdy dzień zanim zniknie nam w siwej chmurze wszystkich dni,
Niechaj ma wyjątkowy smak, niech ma jakiś sens i styl.
Chcę byś miał spokojne, dobre święta i twój los tak chce.
Chociaż wokół nie ma osób stu a dwie,
Będziesz miał szczęśliwe święta blisko mnie.