Boję się o Ciebie, mój niekochany
W ciemnej ciszy twojej czaszki
Ty może wreszcie mnie usłyszysz
Jesteś moją celą, choć nie ma straży
Dopóki więzisz mnie w sobie, będziemy razem
Miałeś moje ciało, a chciałeś więcej, więc póki żyjesz
Będę panią i niewolnica twej pamięci
Nie chcę tejmiłości, jest niemożliwa
Uwolnij siebie i mnie

Nie pamiętaj mnie
Nie zadręczaj się
Uspokój się
Znam twe nieudane sny i mroczne lasy Twej pamięci
Znam z imienia wszystkie lęki
Jeden z nich to ja
Uwierz mi, uwolnij mnie

Jeżeli kochasz, to nie pamiętaj mnie
Jeżeli kochasz, to uwolnij mnie
Boję się o ciebie, mój niekochany, jak długo będziesz
Umiał wierzyć, że jesteś panem, a nie sługą
W celi twego mózgu, spętana w zwoje i zapisana
W pamięci - nie będę Twoja
Trzymaj mnie pod kluczem w komorze serca
Ale i wtedy, jestem pewna, że nie osiągniesz wiele więcej
Nie chcę tej miłości, pozwól mi odejść
Uwolnij siebie i mnie


Kiedy Joszko gra
Cały boży świat
W zdumieniu słucha
Gdy Joszko gra
Gdy na drumli gra
I na liściu gra
Od serca do ucha
Czule jak nikt

Dobry Bóg
Dał mu talent
A resztę wygrał
Joszko sam

Tyle jasnych nut
Tyle jasnych nut
I tyle muzyki
Dookoła nas
Tyle złotych strun
Tyle srebrnych nut
I dźwięków zaklętych
W wiolin i bas

Czasem Bóg
Daje talent
A resztę musisz
Wygrać sam

Niech zegary śpią
Otrzyj ślady łez
Oby Joszko grał
Aż po czasu kres

Z każdym swoim dniem
Zaprzyjaźnij się
Spróbuj widzieć świat
Pozytywnie

Kiedy jest mi źle
Mówię światu: Nie!
I biegnę na łąkę
Gdzie Joszko gra
By zaśpiewać z nim
Znaleźć czuły rym
Do jego muzyki
Serdeczny rym

Dobry Bóg daje talent
A reszty każdy
Szuka sam!

Niech zegary śpią
Otrzyj ślady łez
Oby Joszko grał
Aż po czasu kres