Jesteś taki wiecznie zajęty
CiÄ…gle patrzysz w przeciwnÄ… stronÄ™
Wiesz, że jedno twoje spojrzenie
To mi zwróci, co już stracone...
Ja mam tyle pustych wieczorów
Wtorków, piątków , niedziel
Więc chciałam cię kiedyś zobaczyć
Chciałam ci kiedyś powiedzieć...
Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham
To siÄ™ mylisz
Ja, ci przecież to mogę w każdej chwili
Wyszeptać, wyśpiewać, powiedzieć, jak wolisz
Tak szybko, w dwóch słowach, lub całkiem powoli
Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham, jesteś w błędzie
Ja ci przecież to mogę zawsze i wszędzie...
A ty jesteÅ› taki uparty
CiÄ…gle patrzysz w przeciwnÄ… stronÄ™
Wiesz, że jedno twoje spojrzenie
To mi zwróci, co już stracone...
Ja mam dość pustych wieczorów
Wtorków, piątków, niedziel
Więc chciałam cię dzisiaj zobaczyć
Chciałam ci w końcu powiedzieć
Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham...
LubiÄ™ ten czas, gdy do siebie nam blisko.
Lubię, że już nie wstydzimy się słów.
LubiÄ™ gdy o zmierzchu rozpalisz ognisko
Oświetlisz, co kryje się w nas.
Pytasz mnie, jak żyć i co ma sens
Gdy ja spytać chcę o to samo.
A tysiącletni dąb odpowiedź zna,
Ale cicho zasypia nad nami
LubiÄ™ ten czas, gdy nam blisko do siebie.
W trawie na wznak, gdzie nie znajdzie nas nikt.
Wtedy żal, że nigdzie na bezkresnym niebie
Nie ma innych nas, co kochajÄ… siÄ™ tak…
Pytasz, czemu to tak krótko trwa,
Gdy ja spytać chcę o to samo
Tysiącletni dąb odpowiedź zna,
Ale cicho zasypia nad nami.