Zapisz swoję ulubione piosenki Anny Marii Jopek

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jesteś taki wiecznie zajęty

Ciągle patrzysz w przeciwną stronę
Wiesz, że jedno twoje spojrzenie
To mi zwróci, co już stracone...

Ja mam tyle pustych wieczorów
Wtorków, piątków , niedziel
Więc chciałam cię kiedyś zobaczyć
Chciałam ci kiedyś powiedzieć...


Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham
To się mylisz
Ja, ci przecież to mogę w każdej chwili
Wyszeptać, wyśpiewać, powiedzieć, jak wolisz

Tak szybko, w dwóch słowach, lub całkiem powoli
Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham, jesteś w błędzie
Ja ci przecież to mogę zawsze i wszędzie...

A ty jesteś taki uparty
Ciągle patrzysz w przeciwną stronę
Wiesz, że jedno twoje spojrzenie
To mi zwróci, co już stracone...

Ja mam dość pustych wieczorów
Wtorków, piątków, niedziel
Więc chciałam cię dzisiaj zobaczyć
Chciałam ci w końcu powiedzieć

Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham...


Gdy mówią mi... 


Gdy mówią mi, że cały świat za chwile się zawali,
A jego zmierzch dotyczy także mnie...
Ja wierzyć chce, że jeszcze nie, że nie...
Gdy mówią mi gazety o kolejnej wielkiej fali,
Przed którą już, nam się schronić nie ma gdzie..
Ja wierze, że, że jeszcze nie...
Pamięć podaje mi spis (podaje mi)
Rzeczy dla których chce żyć (warto żyć warto)
Cisza kiedy minie burza,
Zapach nocy na twej skórze
wciąż przecież są.
Pojedyńcza żaba w trawie,
Która dziwi się Wisławie
To jest mój schron, to mój schron...
Gdy mówią, że,
Co dla mnie ważne istnieć nie ma prawa,
I aby żyć, muszę dostosować się...
Ja wierzyć chce, że jeszcze nie...
Pamięć podaje mi spis (podaje)
Rzeczy dla których chce żyć (warto żyć warto)
Kropla światła w butli wina,
Pierwsze słowa mego syna, wciąż
Przecież są.
Te miliony gwiazd na niebie
I kolekcja mych torebek, to
jest mój schron, to mój schron...
To jest moje niebo, ledwie ponad Ziemią,
Moje przejaśnienia wśród burz...
To jest moje niebo,
Nie chce mieć innego
Blisko mi do niego
Tuż, tuż...
To jest moje niebo, ledwie ponad Ziemią,
Moje przejaśnienia wśród burz...
To jest moje niebo,
Nie chce mieć innego
Blisko mi do niego
Tuż, tuż...
Tuż, tuż
Tuż, tuż
Tuż, tuż
Tuż, tuż
Tuż, tuż
Tuż, tuż
Tuż, tuż...


Nie znam Ciebie a ty mnie

Świt nie wie co to jest zmierzch
Na jabłoń wąż z uśmiechem siadł
Głód nie wie gdzie jego kres
Ty pragniesz, ja pragnę też
Lotu do słońc, lotu do gwiazd

To taka gra
To taka gra
W ty i ja
W ty i ja

Braknie nam za chwilę rak
Braknie nam za chwilę ust
Wnet wielki wóz powiedzie nas
Dlaczego waham się wciąż
Dlaczego boje się znów
Z kopalni snów wziąć pełną garść

To taka gra
To taka gra
W ty i ja
W ty i ja
To taka gra
To taka gra
Sim hel yi hol yi
Amatulo lo mah wah de
Bulmafi baye
Bulmako deef
Mangi set sa mun
Ci safar bi di feco
Ci taw mi ci ngalawa mi

Ma ngi de g se baat
Bu lep di nopolu
Gudi ag becek
Suba ag ngon

Amatulo lo wax
Cej lolu metinama
Amatulo lo wax
Cej lolu metinama

Simi xel yi xol yi
Amatulo loma wax de
To taka gra
To taka gra
Sim hel yi hol yi
Amatulo lo mah wah de
Bulmafi baye
Bulmako deef

To taka gra...
Li mon poola,
Li mon poola,
Man ag you.
Tłumaczenie sengalskiego dialektu wolof

Czyham na Twój uśmiech
W tańczącym ogniu
W deszczu , wietrze
I gwiazdach

Słyszę Twój głos
Gdy wszystko odpoczywa
Wieczorem

Nie masz już nic
Do powiedzenia
i to mnie przeraża

Obnażmy dusze i serca
Bo nie masz już nic
Do powiedzenia
Nie zostawiaj mnie
Nie postępuj tak