I pozostanie tajemnicą, co robiłam wczoraj przed snem
Czy jestem świętą, czy grzesznicą
Tylko moja mama to wie
To pozostanie tajemnicą
Nie usłyszy o niej świat
Gazety o tym nie napiszą
Nie zarobią netto plus vat
No a pan? Co pan o mnie pomyśli to
I tak mi się w nocy nie przyśni
I pozostanie tajemnica czemu pan wie lepiej niż ja
Ile zarabiam i z kim sypiam, jakie wino piję do dna...
To pozostanie tajemnica
Nie usłyszy o niej świat,
Bo ja tłumaczę się rodzicom
Panu rzucam słowa na wiatr...
No a to, co pan dzisiaj o mnie napisze to i tak
I tak jutro zmieni się w ciszę
Lubię ten czas, gdy do siebie nam blisko.
Lubię, że już nie wstydzimy się słów.
Lubię gdy o zmierzchu rozpalisz ognisko
Oświetlisz, co kryje się w nas.
Pytasz mnie, jak żyć i co ma sens
Gdy ja spytać chcę o to samo.
A tysiącletni dąb odpowiedź zna,
Ale cicho zasypia nad nami
Lubię ten czas, gdy nam blisko do siebie.
W trawie na wznak, gdzie nie znajdzie nas nikt.
Wtedy żal, że nigdzie na bezkresnym niebie
Nie ma innych nas, co kochają się tak…
Pytasz, czemu to tak krótko trwa,
Gdy ja spytać chcę o to samo
Tysiącletni dąb odpowiedź zna,
Ale cicho zasypia nad nami.