Toopna yoon bi ngay fatelu
Bidew ya ngi seetaan
Fo xool ngalawa p?nd thino
G?mulo ne dina oibisi
Dina delusi lerna
Waye boma fatee
Dina delusi lerna
Wadje suou woy dinga y?g
Dina delusi worna
Waye boma fatee
Bataxal bii moy wone
Nimala namme dila djege
Thi ngoon yu weeta weet
Xamnane toog di xaar mo des
Ni xale bu sawar
Di xaar foonu dneydja
Subateel di xaar nadjbi
Xol di neg dej bu neex
Czemu dzwoni w środku nocy nie wiadomo po co.
Może go uczucie do mnie dręczy zwłaszcza nocą.
Milczy długo i namiętnie na dowolny temat.
Dziwny jakiś albo nie ma nic do powiedzenia.
Cichy wielbiciel, liryczny prowokator, ambiwalentny,
nieśmiały adorator. Czy ma zamiary dobre czy złe?
Czemu akurat wybrał mnie? Ironia losu.
Z takim niczego przeżyć nie sposób.
Nawet jeżeli kocha nad życie, co z tego skoro kocha
zbyt skrycie? czemu na mnie tak się zawziął?
Jestem jaka jestem.
Czemu właśnie mnie uczynił adresatką westchnień?
Czy ośmielić go do zwierzeń, czy zniechęcić raczej?
Duży kłopot sprawia taki małomówny facet.
Cichy wielbiciel. Senny marzyciel.
Serca dręczyciel. Cichy wielbicie...
Jeżeli chcesz przyniosę Ci
Na piasku napisany list
Ostatnią kropla krwi
Jeżeli chcesz ze wspomnień stu
Uplotę bukiet w kształcie łzy
I złożę u Twych stóp
Tylko nie każ mi
Czekać na cud
O jeden dzień dłużej
Jeżeli chcesz nauczę Cię
Na pamięć dwóch niezwykłych słów
Byś wreszcie szepnął Je
A jeśli chcesz zniknę jak deszcz
W dalekich, siwych włosach drzew
I nie odnajdziesz mnie
Tylko nie każ mi
Czekać na cud
O jeden dzień dłużej
Każdy dzień wycisza nas
Usypia nas, oddala nas
Czas jak śnieg poniesie nas
Zasypie nas, zapomni nas
Każdy dzień wycisza nas
Usypia nas, oddala nas
Czas jak śnieg poniesie nas
Zasypie nas, zapomni nas