Zapisz swoję ulubione piosenki Anny Marii Jopek

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Byłam w Nowym Jorku, to naprawdę wielkie przeżycie.

Po prostu polecieć, być w Nowym Jorku. Po prostu polecieć i być.
Więc, byłam w Nowym Jorku, siedziałam w Nowym Jorku.
Taka jak jestem to byłam i siedziałam,
a potem się zmęczyłam i stałam w Nowym Jorku,
i stałam w Nowym Jorku, i widziałam.
Mówili mi pojedź, pojedź i zobacz.
Musisz tam pojechać i zobaczyć.
Mówili mi pojedź, tym bardziej, że możesz.
To musi być wspaniałe- Nowy Jork.

Więc, dobrze powiedziałam. Pojadę i zobaczę.
I opowiem wam jak było w Nowym Jorku.
Byłam, pojechałam. Byłam i widziałam,
i stałam, i siedziałam w Nowym Jorku.
Mówili mi pojedź, pojedź i zobacz.
Musisz tam pojechać i zobaczyć.
Mówili mi pojedź, tym bardziej, że możesz.
To musi być wspaniałe- Nowy Jork.

A teraz mówię: nie wiem, nie powiem wam, bo nie wiem.
Nie wiem jak było w Nowym Jorku.
Też mówię wam pojedźcie, postójcie i posiedźcie.
Bo nie warto, nie warto nie być w Nowym Jorku.
Mówili mi pojedź, pojedź i zobacz.
Musisz tam pojechać i zobaczyć.
Mówili mi pojedź, tym bardziej, że możesz.
To musi być wspaniałe- Nowy Jork.


World is awaken open my eyes

Heaven above me garden inside
Apples an peaches smelling the air
Smoothing down my hair

There's way of living
Growing the seeds of grace
There's a life in beauty
Lost in a morning haze
There's a life in wisdom
Passion , hunger and fire
There's a way of diving
High above the ground

Like a grain of sand in the desert
I'm a tear in the pouring rain
I'm a willow , mountin above the plain
But I'm being

I'm a spark . I'm a breath of the wind
Ray of light flying up to the stars
I'm a moment trying to conquer the time
But I'm being

Devils and angels, Sun and the Moon
Never too late and never to soon
My hearts is my temple , doors open wide
No need to run and no need to hide

There's a way of living
Fooling the flying sweet precious time
There's a life in beauty
Matter beneath the mind

Like a grain of sand in the desert
I'm a tear in the pouring rain
I'm a willow , mountin above the plain
But I'm being

Shadow my sorrows
Anchor my dreams
Paint my horizon

Yellows and greens
Into the light
I'm winging my way
Never too soon
It's never too late

Like a grain of sand in the desert
I'm a tear in the pouring rain
I'm a willow , mountin above the plain
But I'm being

I'm a spark . I'm a breath of the wind
Ray of light flying up to the stars
I'm a moment trying to conquer the time
But I'm being


Ta noc bezsenna, długa. 

Nieruchomo patrzy we mnie.
Czeka za oknem, stoi w żałobie.
Zegar mnie do snu: tik, tak.
Tak namawia potajemnie,
A ja nie zasnę, co na to zrobię.
Że myślę tylko o tym, co nie wróci mi.
O wszystkim co najgorzej serce smuci mi.
O chwilach, które szczęściu nie liczyły się.
O słowach co w melodię zamieniły się.
A noc bezsenna, długa.
W dłoniach ma różaniec z żelu.
Czeka za oknem, stoi w żałobie.
Myślę tylko o tym, co nie wróci mi.
O wszystkim co najbardziej serce smuci mi.
O chwilach, które szczęściu nie liczyły się.
O słowach co w melodię zamieniły się.
Która godzina? Pierwsza, druga, trzecia, czwarta?
A ja myślę półprzytomnie,
Czy ty tej nocy też myślisz o mnie.