Byłam w Nowym Jorku, to naprawdę wielkie przeżycie.
Po prostu polecieć, być w Nowym Jorku. Po prostu polecieć i być.
Więc, byłam w Nowym Jorku, siedziałam w Nowym Jorku.
Taka jak jestem to byłam i siedziałam,
a potem się zmęczyłam i stałam w Nowym Jorku,
i stałam w Nowym Jorku, i widziałam.
Mówili mi pojedź, pojedź i zobacz.
Musisz tam pojechać i zobaczyć.
Mówili mi pojedź, tym bardziej, że możesz.
To musi być wspaniałe- Nowy Jork.
Więc, dobrze powiedziałam. Pojadę i zobaczę.
I opowiem wam jak było w Nowym Jorku.
Byłam, pojechałam. Byłam i widziałam,
i stałam, i siedziałam w Nowym Jorku.
Mówili mi pojedź, pojedź i zobacz.
Musisz tam pojechać i zobaczyć.
Mówili mi pojedź, tym bardziej, że możesz.
To musi być wspaniałe- Nowy Jork.
A teraz mówię: nie wiem, nie powiem wam, bo nie wiem.
Nie wiem jak było w Nowym Jorku.
Też mówię wam pojedźcie, postójcie i posiedźcie.
Bo nie warto, nie warto nie być w Nowym Jorku.
Mówili mi pojedź, pojedź i zobacz.
Musisz tam pojechać i zobaczyć.
Mówili mi pojedź, tym bardziej, że możesz.
To musi być wspaniałe- Nowy Jork.
Lubię ten czas, gdy do siebie nam blisko.
Lubię, że już nie wstydzimy się słów.
Lubię gdy o zmierzchu rozpalisz ognisko
Oświetlisz, co kryje się w nas.
Pytasz mnie, jak żyć i co ma sens
Gdy ja spytać chcę o to samo.
A tysiącletni dąb odpowiedź zna,
Ale cicho zasypia nad nami
Lubię ten czas, gdy nam blisko do siebie.
W trawie na wznak, gdzie nie znajdzie nas nikt.
Wtedy żal, że nigdzie na bezkresnym niebie
Nie ma innych nas, co kochają się tak…
Pytasz, czemu to tak krótko trwa,
Gdy ja spytać chcę o to samo
Tysiącletni dąb odpowiedź zna,
Ale cicho zasypia nad nami.